Śmierć zabrała mędrca tego
Który zbudował
Ścieżki, drogi i aleje
By mógł wędrować po nich człowiek
Zbierając -
Wśród przydrożnych kwiatów
Pyłki miłości, wiary i nadzieji

On był i będzie
Miłością narodu
Orędownikiem kraju z nad Wisły
Gdzie mądrość mędrca z Watykanu
Przeniosła kraj ten
W wymiar wolności, inny

Od tamtej pory wędrowałeś
Ojcze naszego narodu
Przez morza, kraje
Których ja nie poznałem
A Ty
Rozpościerałeś ręce swoje
Otwierałeś dłonie
Nad oceanami głów ludzi
Którzy ufali Tobie
I Najjaśniejszemu w niebie Panu

Teraz -
Pozostawiłeś barkę swoją
By pójść za wzrokiem Pana
I stanąć w jednym szeregu
W zastępie świętych
U boku Jego
Ty, ratowałeś serca nasze
Tak wiele ich poszło za Tobą
Spójrz raz jeszcze na barkę
I sieci, które zostały na brzegu

Żegnaj nam Ojcze, Przyjacielu
Żegnaj – Pielgrzymie Pokoju…..

–Walter Hofman 4/3/2005

Advertisement